• Wpisów:44
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:25
  • Licznik odwiedzin:3 241 / 1775 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
A no właśnie, minęła już połowa wakacji. Mi jak do tej pory niezbyt udało się zrealizować wakacyjne ,,plany'', czyli dom, dom, dom i jeszcze raz dom. Ale żeby nie było zbyt kolorowo to w domu mam remonty i całe dnie spędzam w kuchni przy zlewie

Tak to kocham, że aż nie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czuję się okropnie! Ile razy siadałam przed laptopem i mówiłam sobie ,,muszę zacząć o siebie dbać, tym razem będę sumienna i będę ćwiczyła codziennie, choćby nawet coś drobnego''. No i dziś nadszedł dzień, kiedy znowu siedzę przed laptopem i znowu obiecuję sobie, że od jutra, od jutra i od jutra...a tak naprawdę tylko się łudzę, bo prawda jest taka, że jestem słaba i nie potrafię się zmienić.

Okay, te 3 treningi, które obiecałam sobie wykonać, wykonałam, ale na tym był koniec...

Ostatnio jem tak wiele, że aż nie mogę siebie poznać...Tak, ja, która zawsze była drobna, zjadała normalne porcje, dziś opycha się jedzeniem i słodyczami. Brzmi *fatalnie*, prawda?

Mam do siebie żal, bo po prostu o siebie nie dbam, bo jak można nazwać obżeranie się, niećwiczenie i udawanie, że wszystko jest dobrze, a tak naprawdę *nie jest!* Chcę sobie pomóc, chcę się zmienić, ale nie wiem już jak, nie wiem czy ma jakikolwiek sens podejmowanie kolejnych decyzji o zmianie, skoro mam za sobą 100 nieudanych prób...

czas-czas-czas-czas-czas-czas-czas-czas-czas-czas-czas-czas-czas-czas
 

 
W ostatnim czasie dużo o sobie myślę, szukam tego, co czyni mnie szczęśliwą, kim tak naprawdę jestem i co w życiu chcę osiągnąć.

Teraz gdy mam wakacje chcę szczególnie nad sobą popracować. Chciałabym zacząć akceptować samą siebie, szczególnie, że ostatnio moje samopoczucie jest naprawdę kiepskie. Tak więc nie ma opierdalania, biorę się za siebie!

Moje cele to:
-kupić buty (wymarzone Nike FREE Run 3)
-wykonać 3 treningi 45-minutowe w ciągu tygodnia
-ograniczyć słodycze
-uzbierać równo 400zł (tak po prostu)
-wysprzątać cały dom, żeby wyglądał IDEALNIE
-zacząć wstawać o 70, bo ostatnio śpię prawie do 10...
-być systematyczną w prowadzeniu bloga.

Wiem, że rzeczy, które tu wypisałam to drobnostki, ale właśnie o to chodzi. Łatwiej mi jest wziąć się za zrobienie jakieś małej pierdułki, niż czegoś, co samo w sobie mnie przeraża, bo wiem, że jest to całościowo trudne do wykonania.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wczoraj miałam udany dzień Byłam z BFF na małych zakupach, na 18 pojechałam na próbę zespołu, a później pojechałam z XYZ'em do Mc'a. Zamówiliśmy coś do jedzenia i pojechaliśmy zjeść nad jeziorem. Rozmawialiśmy trochę o tym jak będzie wyglądała moja przyszłość, no właśnie...nie mam jeszcze wybranej szkoły, a czasu jest coraz mniej. Znając życie, wyboru dokonam na ostatnią chwilę, ale taka już jestem i tyle

Wczoraj po raz pierwszy jeździłam samochodem Kawałek za miastem XYZ zatrzymał się i powiedział, że się zamieniamy i to ja będę prowadziła, no i tak też zrobiliśmy. To był mój pierwszy raz za kółkiem, ale szczęście, że XYZ ma automatyczną skrzynię biegów, więc nie musiałam męczyć się ze sprzęgłem. Wiecie co, było świetnie! Nie miałam żadnych problemów z ogarnięciem kierunków czy ocenieniem drogi, mijałam rowerzystów, ciężarówkę i nawet XYZ nie miał się z czego śmiać W końcu wyszło tak, że do domu zawiozłam się sama,a on jechał jako mój pasażer. Trochę baliśmy się, że gdzieś wpadniemy na policję, ale wybraliśmy mniej uczęszczaną drogę i nie było przypału
Do domu wróciłam po 23, ale na szczęście rodzice nie byli źli i nie było żadnej kłótni

A w radiu leciało akurat *Mirrors* ♥♥♥
  • awatar Gość: mm posilek nad jeziorem :) fajnie!! pierwszy raz zamochodem hehe :D pamietam swoj :D fajne przezycie :D
  • awatar Najlepsze Filmy!♥: Piosenka uwielbiam ją :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Od czwartku w moim życiu coś jest nie tak...Nie wiem co, ale XYZ mówi, że coś się we mnie dzieje, ale nie chcę mu powiedzieć co. Sama nie wiem co się stało, czy zmieniło, ale ja też odczuwam coś dziwnego.
Na dodatek ten tydzień mnie wewnętrznie zabija, powoli, od środka, czuję to.
Może zacznijmy od początku, czyli od dawno już nielubianego *poniedziałku*
Poszłam do szkoły i oczywiście musiała mnie bardzo mocno boleć głowa. Normalnie czasem są takie chwile, kiedy nawet nie mogę się poruszać, bo czuję jak z każdym r**m napływa fala coraz to silniejszego bólu. Wróciłam ze szkoły wcześniej ze względu na ten mój głupi łeb, no i mama powiedziała mi, że o 5 rano zmarł mój wujek... Po prostu to jeden z moich najlepszych wujków, mam z nim świetne wspomnienia z dzieciństwa. Jeździłam do niego i do cioci z moim tatą...
Teraz zostały tylko *wspomnienia*, nawet nie dawno jeszcze widziałam wujka. To takie przykre zaskoczenie, bo naprawdę nikt nie pomyślałby, że to już będzie koniec, przecież nie chorował...tylko ostatnio coś było nie tak z krążeniem i z sercem. Na 19 pojechałam z rodzicami na różaniec, jak zobaczyłam ciocię, myślałam, że serce mi pęknie...Jest jej teraz bardzo ciężko i nie zapowiada się by sytuacja się poprawiła, przecież straciła osobę, którą kochała tak bardzo, że pewnego dnia postanowiła spędzić z nią swoje życie...

*Wtorek*
Pojechałam na konkurs z prezentacją multimedialną, ale tego nie chcę komentować, bo nie mam zdania na ten temat...

*Środa*
Pogrzeb


Przepraszam, że wpisy ostatnio pojawiają się dość rzadko. Ostatnio mam mętlik w głowie, nie potrafię poradzić sobie z zawodami, które przynoszą mi kolejne dni...
Myślę, że w ciągu kilku tygodni moje życie się unormuje, bo niedługo wystawienie ocen i będzie spokój i będę się mogła skupić na sobie, głównie na samopoczuciu, cóż...
*...live with smile, even if it is so hard*
  • awatar Alis17: Przykro mi z powodu śmierci Twojego wujka... Nie wyobrażam sobie co teraz przeżywa Twoja ciocia... Biedna, strasznie Jej współczuję. Tobie również, bo przecież straciłaś ukochanego wujka... U mnie też ostatnio Kochana nie jest za ciekawie, dzisiaj było już apogeum tego złego, mam już serdecznie dość niektórych osób z mojej pracy, które dosłownie zatruwają swoją osobą powietrze, ech... Przerasta mnie to wszystko już... Trzymaj się Kochana :* Jestem myślami z Tobą :* Buziaki :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszystkie moje plany psują się przez szkolę...jutro chciałam iść do XYZ'a i obejrzeć z nim film, bo specjalnie dorwałam ten, który chciał obejrzeć, ale dzięki kochanej szkole nie będę miała jutro czasu nawet nie mam kiedy spotkać się z przyjaciółką na horrory, bo ciągle muszę robić jakieś prezentacje, rysunki, zadania i inne pierdoły -,-

Niedługo to się skończy, tylko boję się, że z końcem szkoły XYZ będzie musiał wyjechać do pracy, bff wyjedzie, a ja zostanę sama.

Muszę się nimi nacieszyć, są dla mnie wszystkim...

  • awatar Alis17: Biedna... Współczuję Ci tego natłoku pracy. To Ty jesteś na tych zdjęciach? :)
  • awatar beautiful dream ♥: u mnie to samo :/ jeszcze oceny mam coraz gorsze : (
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatnio trochę się dzieje wokół mnie, szczególnie w szkole...Poprawy, ostatnie sprawdziany, dodatkowe prace, spotkania ze szkolą pedagog, próby na przedstawienia i reszta tej litanii zajmuje ostatnio większość mojego czasu...

Na szczęście za dwa tygodnie jedziemy na *Lednicę* i wreszcie będzie można zapomnieć o tych wszystkich obowiązkach i naładować baterie na dalsze tygodnie. Mam trochę planów na bliższą przyszłość, ale o tym wam opowiem później

Dziś w szkole obchodziliśmy Dzień Europy i z tej okazji miałam występy, czyli krótką prezentację o Hiszpanii + zagrałam na gitarze i zaśpiewałam piosenkę *Hero* Enrique Iglesias'a. Moje wykonania nie będę komentowała, bo mam mieszane odczucia co do tego tematu...

Zaraz idę ogarniać swój pokój, bo dziś rano narobiłam sobie niezłego bałaganu Ogólnie to zgubiłam gdzieś swój dobry humor, ale zaraz go poszukam *Trzymajcie się*

 

 
*Piątek*
Tak dzień całkiem normalny,mimo że spałam tylko 4h to wyspałam się jak nigdy dotąd Dzięki XYZ'owi w czwartek wieczorem długo, długo pisaliśmy,dostałam sms'a ,,Mogę zadzwonić?'', moja odpowiedź ,,No pewnie ''. Więc zaczęliśmy rozmawiać o 00, a skończyliśmy po drugiej w nocy, gdy spojrzałam na czas jaki przegadaliśmy ujrzałam cudowne liczby *029:47* to była świetna rozmowa, rozmawialiśmy o wszystkim, o przyszłości, o dziewczynach, o imprezach, o rodzicach i tak dalej, i tak dalej Uwielbiam z nim rozmawiać, szczególnie w takich godzinach, raz już nam się tak kiedyś zdarzyło i później dostałam ochrzan od mamy tym razem tak nie było, na szczęście
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Już wczoraj źle się czułam i dziś rano bolało mnie gardło i głowa, że poprosiłam mamę czy mogę zostać w domu. Bez problemu się zgodziła i jestem jej za to bardzo wdzięczna. Nie wiem jakbym wytrzymała w szkole, szczególnie, że wczoraj miałam załamkę i nie wiem, czy potrafiłabym udawać miłą osobę...

Dziś jestem sama w domu, bo mama i sis pojechały na zakupy, tata i mój kochany brat pracują. Po obiedzie jadę na zajęcia z angielskiego, po nich chciałabym jechać do kościoła, ale pewnie się nie wyrobię. Problemy potrafię przyciągać niczym magnes, szczęścia chyba nigdy nie nauczę się przyciągać...

*Sometimes you just do...*
  • awatar kolorowa_d: jaka śliczna *.*
  • awatar mishu: Jej :o to ty ? Jeśli tak to masz zabójczo prześliczne oczka *.* Oj nie ty jedna masz taki magnes przyciągający wszystko co złe ale z czasem będzie lepiej ;* + Fajny blog dodaje do obserow.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem w domu sama i gram sobie na gitarze i coś tam śpiewam, dzisiejszy dzień nie zapowiada się ciekawie, bo co tu może być fajnego w sobocie, gdzie trzeba sprzątać i ogarniać lekcje na poniedziałek :<

Wczoraj oglądałam *,,Poradnik pozytywnego myślenia''* i nawet mi się podobał...dość nietypowa fabuła, ale bardzo wciągająca. Jednym słowem *nice*

Wczoraj też przeczytałam książkę *,,The Brontë Story''* z wydania Oxfordu. Bardzo podobała mi się ta książka, a właściwie książeczka, bo to tylko 72 strony. W opracowaniach Oxfordu podoba mi się to, że na końcu jest słownik angielsko-angielski, ćwiczenia przed czytaniem, w trakcie czytania i po przeczytaniu całej książki oraz słówko o autorze. Tekst jest prosty i łatwy do zrozumienia. Szkoda, że mam tylko jedną książkę z biblioteki Oxfordu, bo czytając książki po angielsku zawsze coś z nich zapamiętuję. Może w przyszłości uda mi się gdzieś je kupić
  • awatar zatopionawmarzeniach: Też widziałam "Poradnik..." i mimo że był taki specyficznie inny bardzo mi się podobał :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś mam zryty humor, nie wiem czemu, może dlatego, że drzwi otwarte spędziłam sama... nie wiem... Humor jedynie poprawi mi niezawodny XYZ, z którym gadałam dziś przez telefon 25 minut Mam w nim dobrego przyjaciela, możemy rozmawiać o wszystkim, o życiu, o przeszłości, o błędach, ale i też żartować na całego > Mam swoje tajemnice, on wie coś o mnie, a ja coś o nim...
Czuję, że potrzebuję już wakacji...chcę coś zmienić w swoim życiu, bo chyba tracę grunt pod nogami,a nie chcę przechodzić tego samego, co rok temu, zresztą myślę, że XYZ i tak zmienił moje nastawienie do życia na lepsze..
Kurna, dziś mam dzień przemyśleń, boję się nawet tej bliskiej przyszłości, bo w każdej chwili mogę stracić wszystko...
  • awatar strong girl: Dobrze ze masz XYZ bo taka osoba to skarb Zamartwianie sie nie ma sensu, bo przyszlosc i tak przyjdzie:/
  • awatar Alis17: Też nieraz tak mam, że boję się tego co przede mną... Dobrze, że masz przyjaciela, z którym możesz o wszystkim szczerze sobie porozmawiać, to dużo daje, taka bliska nam osoba :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Czyli mowa o ,,Planecie dobrych myśli'' Beaty Pawlikowskiej*
Kupiłam ją w Empiku, kiedy była w promocji i kosztowała 19,99 zł.
Bardzo lubię tą książkę, zawiera dużo cennych myśli, zwraca uwagę na to, czego na co dzień nie zauważamy. Pokazuje przyczyny nienawiści, zmusza do myślenia, a przede wszystkim motywuje do zmiany siebie i nastawienia do życia na lepsze




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
*Jeżeli...*

Jeżeli masz jedzenie w lodówce,
ubranie na grzbiecie, dach nad głowa i łóżko do spania...

To jesteś bogatszy niż 75% ludzi na świecie

Jeśli masz pieniądze w banku i trochę
drobnych w portfelu...

To należysz do 8% najbogatszych ludzi na świecie

Jeżeli obudziłeś się rano bardziej zdrowy niż chory...

To masz się lepiej niż milion ludzi którzy nie
przeżyją tego tygodnia!

Jeżeli nigdy nie doświadczyłeś niebezpieczeństw wojny,
samotności więzienia, tortur i głodu

To jesteś w lepszym położeniu,
niż 500 milionów ludzi na świecie

Jeżeli możesz chodzić do kościoła bez strachu nie obawiając
się aresztowania, tortur lub śmierci...

To masz więcej szczęścia niż miliard ludzi
na tym świecie

Jeżeli Twoi rodzice żyją
i ciągle są małżeństwem

...jesteś wyjątkową rzadkością

Jeśli potrafisz trzymać głowę wysoko z uśmiechem na twarzy
i umiesz okazać wdzięczność...

...to jesteś wybrańcem, bo wielu potrafi być
wdzięcznym, ale niewielu to robi...

Jeżeli możesz trzymać kogoś za rękę, przytulić kogoś
lub chociaż poklepać po ramieniu

...to jesteś szczęściarzem, bo możesz przekazać ukojenie

Jeżeli możesz przeczytać tą wiadomość,
to otrzymałeś podwójne błogosławieństwo:
- Ktoś o Tobie myśli...a co więcej,
jesteś szczęśliwszy niż dwa miliardy ludzi
którzy w ogóle nie umieją czytać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Po dzisiejszych przeżyciach jak najszybciej muszę sobie kupić budzik...

Wczoraj wieczorem nastawiłam sobie budzik w telefonie (a nawet cztery, bo nie miałam pewności, za którym razem wstanę) na 7:30, bo rano miałam wydrukować życzenia dla naszych księży, jak się okazało ŻADEN dzwonek nie zadzwonił, w pośpiechu włączyłam komputer i wtedy rozpoczął się mój koszmar...komputer zaczął się zacinać, drukarka nie chciała drukować, ryczałam nad nią, bo msza już dawno się zaczęła, a ja siedziałam i czekałam, aż moja drukarka łaskawie zacznie działać...Po pół godzinie jakimś cudem miałam wydrukowane te życzenia.
Do kościoła weszłam w połowie mszy, na szczęście życzenia zawsze są po mszy, więc miałam jeszcze trochę czasu...

Dzisiejszy poranek był po prostu okropny, więc choćbym miała wydać na budzik 300 zł to i tak go kupię, najlepiej ten uciekający, bo szczególnie w czasie zimy mam problemy ze wstawaniem

 

 
Jak w każdej szkole, w każdej klasie jest grupka osób, zwana elitą, choć wcale nie chodzi o to, że są oni najlepsi w nauce, bo to jest właśnie odwrotnie...

Każdego potrafią zjechać, nie pozostawiając odrobiny szacunku dla tej osoby... Myślę, że oni uważają się za lepszych, wszystko to co oni uważają za fajne, jest fajnie, jeśli masz inne zdanie jesteś nikim.

Jeśli nie pijesz alkoholu jesteś *beznajdziejny*
Jeśli nie palisz jesteś *niefajny*
Jeśli nie chodzisz na imprezy jesteś *nudny*
Jeśli masz inne zdanie niż oni jesteś *nikim*

Jeśli chcesz być podziwiany *musisz palić, pić*
Jeśli chcesz żeby cię lubili *musisz robić to, co oni*
Jeśli chcesz być fajny *musisz przeklinać*


Ja już nie należę do tej grupy...i mam swoje zasady i swoje zdanie na każdy temat... Nie podoba mi się, jak oni się zachowują i uważam, że są dziećmi. Skoro są tak dorośli i dojrzali, że piją alkohol i palą fajki, to niech biorą odpowiedzialność za wszystko co robię, a nie wybierają pomoc rodziców, gdy tylko coś zmajstrują...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Więc tak, dzisiaj mam raczej kiepski dzień...Strasznie boli mnie głowa, za oknem pada śnieg, a poniżej przedstawiam wam mój widok z okna, to jeszcze uświadomiłam sobie, że *za 19 dni mam egzaminy* No i jak to nie zwariować??


*A co do nauki...* to właśnie zakończyłam pisanie rozprawki na jutrzejszą lekcję polskiego Nie lubię pisać prac pisemnych, jednak gdy już zacznę to jakoś mi to idzie, jak zwykle najtrudniej jest zacząć


Dziś jakoś wybitnie nie mam humoru, może to przez ten ból głowy, a może przez ten natłok obowiązków...No niestety nauczyciele przed egzaminami są bezlitośni przed egzaminami...Jakoś to przetrwam, ale łatwo nie będzie *Trzymajcie się!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


No właśnie...Nie powinniśmy się przyzwyczajać do dobrego, bo szczęście tak szybko nam umyka... Pięć lat temu miałam chłopaka, z którym byłam bardzo szczęśliwa, jednak on mnie zostawił, tak po prostu bez żadnego powodu. Może to najzwyczajniej na świecie nie było to ,,coś'' , jednak ja ciągle coś do niego czuję i nie potrafię o nim zapomnieć. Nadal mamy ze sobą kontakt, ale nigdy nie rozmawialiśmy o tym co było przed pięcioma laty. Nadal jest to, i zawsze będzie, kruchym lodem, który pękłby, gdy tylko bym na niego spojrzała. Nawet nie chcę zaczynać tego tematu, bo teraz jesteśmy dobrymi znajomymi, a ja nie chcę tego psuć...



Smutno mi, bo mam świadomość, że nie ma powrotów i ta brama jest już zamknięta. Jak każdy mam chwile, że dobija mnie ta samotność i ślepe wyczekiwanie cudu, ale na co dzień jakoś sobie radzę i staram się wierzyć, że w może w nowej szkole poznam kogoś, kto pokocha mnie taką jaką jestem i nie będę musiała nikogo udawać...

Dziś mam taki dzień przemyśleń, na szczęście pozytywnych i pełnych nadziei
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
O tak dziś nadszedł długo wyczekiwany dzień Wstałam o 5, a o 5:35 byłam już w kościele, rano miałam w sobie tyle energii i czułam się taka wyspana...no ale teraz trochę zamulam, bo moja mama i sis pojechały do kościoła. No przynajmniej chwilę odpocznę

Dzisiaj sobie podjem, jak zawsze w święta, bo moja kochana siostra zrobiła paszteciki z pieczarkami oraz paszteciki z brzoskwinkami



Ehhhh...niedługo egzaminy, a nauczyciele zadają nam naukę na święta, więc praktycznie nie ma kiedy się pouczyć...Zamówiłam sobie ze sklepu internetowego książkę z testami z przedmiotów matematyczno-przyrodniczych oraz memo również z przedmiotów przyrodniczych, bo o nie najbardziej obawiam się na egzaminie, no ale bądźmy dobrej myśli

Wczoraj byłam ze święconką w kościele, później odwiedziłam groby moich najbliższych. Potem jeszcze sprzątałam dom i znowu do kościoła

Dobrze, że to już koniec postu i dziś wszyscy możemy się cieszyć
 

 
Byłam dziś na dniach otwartych w liceum ogólnokształcącym, do którego wybiera się moja przyjaciółka, bo ja raczej tam się nie wybieram, ale kto wiem, wszystko przecież może się zmienić Bardzo mi się podoba w tej szkole, ogólnie to sympatycznie to zorganizowali i moje wrażenia są pozytywne, jednak raczej nie wybiorę tego liceum, bo jakoś nie widzę się tam...Naprawdę podobała mi się prezentacja szkoły, jednak czuję, że to nie jest moja bajka...

Rano miałam strasznie zepsuty humor, ale teraz już czuję się już w porządku Przy okazji wyjazdu kupiłam sobie leginsy w paski i nawet zmobilizowałam się i zrobiłam im zdjęcie

*Żyj pozytywnie!*
  • awatar Gość: I think this is one of the most significant information for me. And i'm glad reading your article. But want to remark on some general things, The website style is great, the articles is really nice : D. Good job, cheers
  • awatar ♡szuszu♡: swietne leginsy, nie polecam tego żelu z essence - bez szału ;/
  • awatar CarlyDaily: Leginsy w paski to moje marzenie, yay za ile je kupiłaś? Wpadnij do mnie, może warto ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›